TR
WARSZAWA
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
TR Warszawa
czwartek, 18 października 2012
Nietypowa muzyka Orange the Juice

13 października o godz. 20:00 w TR Warszawa miał miejsce koncert nietypowej grupy muzycznej „Orange the Juice”. Zespół zaczął od mocnego uderzenia. W jednej chwili cała sala wypełniła się morzem nieskoordynowanych dźwięków, prawdziwą kakofonią, choć możliwe, że wprawne ucho potrafiło z tego chaosu wydobyć pewien porządek. Po kilkudziesięciu sekundach cały zespół, jak jeden mąż, zamilkł i zaczęła się bardziej przyswajalna gra, przerywana modulowanym śpiewem, lub – częściej – niemal histerycznym krzykiem wokalisty. Trzeba przyznać, że to znakomite zgranie wszystkich muzyków, którzy dosłownie w jednej chwili potrafili równiutko przejść z burzy do ciszy wzbudzało zrozumiały aplauz na widowni. Także zaangażowanie wokalisty, który mimo iż wspierany przez elektronikę modulującą dźwięk, wyraźnie dawał z siebie wszystko.

Samą muzykę trudno jednoznacznie określić. Z pewnością nie jest to muzyka łatwo przyswajalna, ale nie można jej odmówić żywiołowości, autentyczności, czy oryginalności. Chwilami zdawało się, że muzycy puszczają do publiczności oko, przerzucając się z ciężkiego heavy metalowego brzmienia na reggae lub ska. Były też momenty bardziej melancholijne, wręcz mistyczne, gdy zespół prawie milknął. Taka muzyka wymaga oczywiście znakomitego zgrania, zrozumienia w zespole, odpowiedniego poziomu biegłości oraz… odpowiedniej dawki humoru.

To właśnie niemal natychmiastowe przechodzenie z jednej stylistyki do drugiej, z ciężkich rockowych riffów w skoczne przygrywki rodem z Jamajki, które po dosłownie paru sekundach wracały do ciężkich klimatów, jest chyba najbardziej charakterystyczne dla zespołu. Jedną z lepiej zapamiętanych niespodzianek był występ wokalistki, która na jeden numer pojawiła się na scenie. Śpiewając liryczną piosenkę z pogranicza jazzu wprowadziła dość nietypowy jak na ten koncert nastrój. Zaskoczenie murowane. A w tym „Orange the Juice” są naprawdę dobrzy.

Katarzyna Jankowska

17:37, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2011
GRUPPA WSCHÓD/PROJEKT "KINO"

13 czerwca o godzinie 20 w TR Warszawa odbył się ostatni w sezonie 2010/2011 koncert - GRUPPY WSCHÓD. Grupa, która zadebiutowała rok temu na Chłodnej 25, wystąpiła teraz z nowym projektem - KINO, opartym na repertuarze legendarnej rosyjskiej grupy Wiktora Coja.

Grupa KINO powstała w 1982 roku by wynieść na wyżyny młodzieżowe talenty muzyczne i umożliwić im legalne występy dla szerokiej publiczności, czym przyczynili się do wzrostu popularności muzyki rockowej w Rosji. Koncerty często rejestrowane były przez organizatorów oraz gości na magnetofonach szpulowych. Taśmy rozprzestrzeniały się po całym kraju, dzięki czemu publiczność mogła poznać twórczość młodych i grających w nowym stylu artystów.

Muzyka rosyjskiej grupy stała się inspiracją do aranżacji utworów GRUPPY WSCHÓD. Wszystkie teksty zostały przetłumaczone na język polski. W TR Warszawa mogliśmy usłyszeć m.in.: Grupa krwi, Każda noc, Generał, Kukułka, Aluminiowe Ogórki, Kiedyś byłeś beatnikiem, Paczka papierosów, Kanczatka i Słoneczne dni.

W TR Warszawa wystąpili: Jan Dravnel, znany m.in. ze spektakli Giovanni i T.E.O.R.E.M.A.T. Grzegorza Jarzyny, oraz Metafizyka Dwugłowego Cielęcia Michała Borczucha; Wiktoria Gorodeckaja (Ogród Luizy, Mała Moskwa), Paweł Paprocki (Mała Moskwa), Dawid Somló, Wojtek Urbański, Rafał Kosowski oraz gościnnie Ksawery Wójciński.

Więcej zdjęć z koncertu: tutaj

[fot. Agata Jagniątkowska; txt Karolina Gromadzka]

 

12:29, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
Koncert: GRUPPA WSCHÓD/PROJEKT "KINO"

12:08, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 czerwca 2011
TRwizja: Koncert "MĘSKA MUZYKA"

23:28, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 maja 2011
MĘSKA MUZYKA

22 maja w TR Warszawa odbył się koncert zespołu Waglewski Fisz Emade.

Na dużej scenie TR Warszawa rozbrzmiała na żywo muzyka z wydanego w 2008 roku albumu „Męska muzyka”, będącego efektem współpracy trzech Waglewskich : Wojciecha Waglewskiego i jego dwóch synów, Fisza i Emade. Ich występ uzupełnili Bartosz Łęczycki na harmonijce oraz Marcin Masecki na pianinie elektrycznym. Artyści pojawiali się na scenie kolejno wraz z następującymi po sobie utworami, co pozwalało zwrócić uwagę na złożoność piosenek i wychwycić udział poszczególnych instrumentów w tworzeniu harmonijnej całości. Był to wyjątkowy, bo długo oczekiwany koncert. Publiczność reagowała bardzo entuzjastycznie, intensywnie wzywając muzyków do bisowania.



[fot. Aleksandra Janiak, txt Katarzyna Kosmaczewska]

tu: więcej zdjęć z koncertu w TR Warszawa

14:28, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2011
Koncert WAGLEWSKI FISZ EMADE

22 maja zapraszamy na koncert utworów z albumu "Męska muzyka" autorstwa Wojciecha Waglewskiego, Fisza i Emade.

Nasza wspólna płyta to naturalny owoc wieloletnich poszukiwań trójki dojrzałych artystów (...) Efekt bywa bardzo eklektyczny (pojawia się nawet, z przymrużeniem oka, country) i zaskakujący, nawet dla mnie – czasem cicha, akustyczna balladka zamienia się w gęsty, wykręcony numer. Wojciech Waglewski

23:34, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 października 2010
Kobiece zamieszanie!

W ramach pierwszej polskiej edycji LFSM Festival 4 października w TR odbył się koncert na którym zagrała Jessie Evans. Jako support wystąpił francuski Pilöt. Postpunkowa kapela pod wodzą a.c. LT de Selve na żywo zaprezentowała się zdecydowanie lepiej niż na nagraniach studyjnych. Wykrzyczane na scenie teksty razem z surowymi dźwiękami gitar, pulsującym biciem perkusji do spółki z demonicznym makijażem wokalistki, stworzyły niesamowitą mieszankę wybuchową. Pomimo tego publiczność rozruszała dopiero Jessie Evans, która w kiczowatym kostiumie zeelektryzowała całą salę. Zaatakowała widzów tanecznym mixem popu i elektronicznych dźwięków. Wychodząc kilkukrotnie do publiczności niesamowicie podgrzała atmosferę. Wspólne prawie godzinne szaleństwo skończyło się fantastycznym bisem, a po nim można było poprosić artystkę o autograf lub zrobić sobie z nią zdjęcie. Po takim koncercie niecierpliwe czekamy do czwartku 7 października kiedy to nastąpi finał polskiej edycji LFSM Festival w Cafe Kulturalna oraz jego kolejnej edycji w naszym kraju.

 

[txt i foto: Patryk Wiśniewski]

 

18:05, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 czerwca 2010
Koncert w TR, Pawlak/Pigoński, NIC DLA MNIE

Nasza wolontariuszka o swoich wrażeniach z koncertu NIC DLA MNIE Sebastiana Pawlaka i Daniela Pigońskiego.

TR z hukiem zakończył sezon. 14 czerwca na deskach małej sceny wystąpił nietuzinkowy duet – Sebastian Pawlak i Daniel Pigoński. Projekt NIC DLA MNIE powstał w 2009 roku, gdy artyści spotkali się w Krakowie podczas pracy nad sztuką „Lulu” w reżyserii Michała Borczucha. Od tamtej pory liryczne teksty Sebastiana Pawlaka i elektroniczna muzyka Pigońskiego inspirowana latami 70. zdobywają sobie kolejnych fanów, czego dowodem były kolejne koncerty na Chłodnej 25.

To, że ta niesamowita mieszanka muzyczna przyciąga ludzi, najlepiej było widać podczas ostatniego koncertu. Widownia wypełniona była po brzegi, a publiczność od razu pokazała, że nie znalazła się tam przypadkowo. Spontaniczne reakcje na piosenki, okrzyki, oklaski – wszyscy dali się porwać muzycznemu duetowi.

Więcej wideo i zdjęć na sTRonie.

[txt Agata Banaś, foto Agata Jagniątkowska]

16:53, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 maja 2010
Betty Be

24 maja 2010 na małej scenie TR Warszawa wystąpił zespół BETTY BE.

Zespół powstał w 2007 roku na gruzach Los Trabantos. Zespół tworzą znane właśnie z Los Trabantos: Grażyna Malinowska (wokal, gitara), Urszula Jabłońska (bas), Marta Czeszejko-Sochacka (wokal, saksofon), oraz Wojtek Sobura (perkusja). Graną przez nich muzykę można zakwalifikować jako alternatywny rock, jednak można znaleźć tam dużo elementów punk rocka oraz partii saksofonowych.

Bardzo oryginalne teksty piosenek, jak można było dowiedzieć się ze scenicznych rozmów zespołu, są oparte na faktach. W set liście pojawiły się utwory z EP-ki zespołu (takie jak Porno czy Szatana), oraz materiał, który trafi dopiero na pierwszą płytę Betty Be.

Jak dla mnie to, co formacja pokazała na koncercie, prezentowało się lepiej niż materiał, który możemy usłyszeć na małej płycie Betty Be. Dopiero na koncercie poczułem tak dużą energię płynącą z ich muzyki.

Na scenie pojawili się także goście. Był to “chórek męski dwóch Michałów”. Wystąpili razem w kilku utworach, m.in. Rozmiar B. Jako bis zagrali po raz kolejny świetnie przyjęte przez publiczność utwory: Porno oraz Butelka szampana.

[txt Szymon Nagin]

18:38, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 maja 2010
Zahipnotyzowani ARTYBISHOPS

Zespół ARTYBISHOPS, który wystąpił w TR 26 kwietnia 2010, łączy w swoich utworach elementy szeroko rozumianej muzyki alternatywnej i elektronicznej, popu, r’n’b, indie rocka, oraz egzotyki, takiej jak na przykład brazylijska bossa nova. Momentami potrafią zahipnotyzować dzięki swojej sekcji rytmicznej, ale także pobudzić i odświeżyć, co jest zasługą głównie pulsujących bębnów conga, Łukasza Stachowiaka, transowej gry Igora Chołdy oraz basów Janka Sobolewskiego. Jednak ich muzyka to w bardzo dużej części elektronika, za którą odpowiada Piotr Cichocki, znany jako DJ Lux. Formację wspomaga też swoim głosem i zjawiskowym imagiem, Kasia Brzostek, kojarzona przez niektórych z Rosin Murphy.

Właśnie w takim składzie ARTYBISHOPS wystąpili na dużej scenie TR Warszawa. Razem z nimi zagrali goście, których możemy usłyszeć także na nowo wydanym krążku, take the artybishops. Byli to: DJ Praktyczna Pani, Wojtek Morelowski i Kacper Salzman. Muzycy grali, jakby sami wpadli w trans lub byli zahipnotyzowani swoją muzyką, a każdemu utworowi towarzyszyły ciekawe animacje.

[txt Szymon Nagin, foto Tomasz Adamaszek]

Uwaga: tekstem Szymona rozpoczynamy powrót do obszerniejszych tekstowych relacji z wydarzeń w TR, które przygotowywać będą współpracujący z nami wolontariusze.

Więcej (znacznie więcej) zdjęć oczywiście na naszej sTRonie.

19:28, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 kwietnia 2010
Trifonidis Free Orchestra

Koncertowe reminiscencje: TRIFONIDIS FREE ORCHESTRA 18 stycznia w TR.

17:11, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 kwietnia 2010
Kapela ze Wsi Warszawa w TR

18 marca zagrali u nas po raz trzeci w swojej karierze

 

18:13, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 lutego 2010
Łąki Łan

15 lutego zagrała u nas grupa ŁĄKI ŁAN:

więcej zdjęć na naszej sTRonie.

[foto Tomasz Adamaszek]

18:22, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 stycznia 2010
Trifonidis Free Orchestra

Maciej Trifonidis grał już w TR z TRIFONIDIS ORCHESTRA, a 18 stycznia gościł u nas ze swoim nowym projektem - TRIFONIDIS FREE ORCHESTRA.

Przeczytaj rozmowę z liderem TFO.

[foto Paweł Kwiatkowski, www.fotomusic.blox.pl]

19:24, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 stycznia 2010
BiFF

28 grudnia w TR zagrał BiFF.

[foto Paweł Kwiatkowski; www.fotomusic.blox.pl]

19:25, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 listopada 2009
Julia Marcell

23 listopada - koncert JULII MARCELL, promujący jej debiutancką płytę IT MIGHT LIKE YOU.

Setlista:

[foto Mikołaj Kuchowicz; http://kuchomik.blogspot.com]

18:04, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 maja 2009
Blue Velvet by Paristetris
17:25, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 maja 2009
PARISTETRIS 24.04.2009

foto Artur Rawicz www.fotoamatorszczyna.pl

więcej zdjęć na naszej sTRonie

20:17, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 stycznia 2009
Cukier i światło

W poniedziałek zagrał u nas LACHOWICZ, a przyglądał się i przysłuchiwał Artur Rawicz:

Scena muzyczna TR Warszawa działa i sieje strach. Nie trzeba już wyjeżdżać poza Śródmieście by posłuchać (w tym przypadku) mięsistego rocka. Pewnie dla przeciwwagi dla gatunkowo zupełnie różnego Grzybobrania tym razem zaprezentował się Lachowicz. Jacek Lachowicz.

Zapamiętajcie to nazwisko. Albo nie, samo się Wam utrwali. A jeśli wydaje się Wam, że słyszycie o Lachowiczu po raz pierwszy, to w błędzie jesteście. Nie ma takiej opcji. Toć z Tymonem muzykę do Wesela zrobił, toć w Ściance wiele lat spędził, toć czarował w Lenny Valentino (a właśnie, nie wiecie czy może kiedyś wrócą?). Toć muzycznie kumpluje się i z Kobietami, i ze Smolikiem, i z Dąbrowską. Znaczy się, musieliście słyszeć, ale Wam się jeszcze nie wryło. Wryje się tym bardziej, że od kilku lat pracuje na swoje konto z zespołem, który dla zmyły nazwał Lachowicz. Słyszałem wczoraj pierwsze numery na czwartą (chyba?) płytę. W obcym języku i przyjemnie agresywnie. Płyta już znajduje się liście życzeń.



Jeśli uważnie czytacie FotoAmato, to wiecie, że TR Warszawa do najlepiej oświetlonych scen muzycznych nie należy. Wczoraj poprzeczka zawisła wyżej niż zwykle. Tak zwane światło zamieniono na psychodeliczne wizualizacje niejakiego Cukra (Cukiera?), wyświetlane bezpośrednio na muzykach. Wrażenie super. Ale weź to człeku sfotografuj :)

Mógłbym być oczywiście próżny i napisać, że oto starałem się oddać ducha koncertu i zilustrować rozedrgany feeling z wyładowaniami atmosferycznymi w pół (krótkiej) drogi między pierwszym rzędem a artystami. Mógłbym, ale nic nie paliłem, a na koncercie robiłem wszystko, co mogłem, by wyjść nie tylko z uszami pełnymi muzyki, ale i satysfakcjonującymi zdjęciami.

Jackowi na zespół złożyli się: Michał Gos dostojnie za perkusją i opętany przez szatana Wojtek Bubak (pójdzie do piekła jak każdy doskonały gitarzysta, by grać tam dla najlepszych). W gościach byli (bez zdejmowania butów, tu wszyscy na poziomie i nie chamy) Ania Dąbrowska i Marcin Izdebski.

[txt & foto Artur Rawicz, notka ukazała się pierwotnie na blogu http://fotoamatorszczyzna.blox.pl]

04:17, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 stycznia 2009
GRZYBOBRANIE w TR

Ostatni w 2008 roku koncert w TR, czyli GRZYBOBRANIE i Wojtek Mazolewski Quintet, słowem i obrazem przez Artura Rawicza uchwycone:

Miejsce koncertu determinuje, zobowiązuje i wpływa. Banalnie być nie mogło. Do końca zrozumiale też nie. Bo niby dlaczego? Zatem w ostatni poniedziałek 2008 widziałem i słyszałem projekt Grzybobranie. Ki diabeł? Pink Freud znacie? Jak znacie, to znacie i Wojtka Mazolewskiego, bo on tam szefuje i basuje. A jak znacie Mazolewskiego, to w sumie jest duża szansa, żeście wspólnie grzybki jedli. Albo jeść będziecie.

A konkretniej? A proszę: Asia Duda (za fortepianem), Kuba Staruszkiewicz (w pobliżu perkusji), Irek Wojtczak (z saksofonami), Kamil Szuszkiewicz (w trąbce). No i Mazolewski z grubszymi strunami. Wspólnymi siłami odtwarzali to, co mniej więcej rok temu zrodziło się w głowach uczestników towarzysko muzycznego, niezobowiązującego spotkania zwanego "kilkudniówką". Może młodzież aktualnie inaczej nazywa takie spotkania, zmieniające nieco perspektywę i percepcję, ale na potrzeby niniejszej wiadomości pozostańmy przy tym archaizmie.

Zapisem tej kilkudniówki jest 10 utworów. Momentami freakowato improwizowanych, momentami spiętych klamrami pulsującego basu, reżimem stylu Komedy z przewidywalną trąbką, radosnym, czasem schowanym w tle klawiszem i perkusją o wyjętym na wierzch układzie nerwowym. To jest Grzybobranie.

Wiem, że nawet jeśli ktoś doczyta do tego miejsca, to i tak nie doceni, jaki trud włożyłem w opisanie tej muzyki, dlatego przejdźmy natychmiast do oglądania fotek, wszak żyjemy w erze kultury obrazkowej. Nawet jeśli bardzo chcemy, by była ona odrobinę wyższa, to i tak pozostanie obrazkową. Socjologowie i antropolodzy kultury już zdecydowali.

[txt & foto Artur Rawicz, notka ukazała się pierwotnie na blogu http://fotoamatorszczyzna.blox.pl]

Więcej zdjęć jak zawsze na naszej sTRonie, a kolejny koncert już 19 stycznia - zagra LACHOWICZ z Michałem Gosem i Wojtkiem Bubakiem oraz z gościnnym udziałem Ani Dąbrowskiej i Marcina Izdebskiego.

00:52, trwarszawa , Koncert
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3