TR
WARSZAWA
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
TR Warszawa
poniedziałek, 20 września 2010
OSOBA OD CZARNEJ ROBOTY

O pracy nad sztuką Witkacego mówi Magda Buczek, asystentka scenografki.

Podczas produkcji „Metafizyki” jestem osobą od „czarnej roboty”: szukam materiałów, robię research meblowy i zdobywam potrzebne rekwizyty - dziś na przykład kupiłam oryginalny mikroskop z lat 60-tych, który będzie wykorzystywany w spektaklu.

Praca nad tą wersją sztuki Witkacego polega w dużej mierze na dekonstrukcji. Tekstu, kostiumów, scenografii. Demontaż pojawia się więc w przenośni oraz dosłownie – w trakcie spektaklu istnieje scena przeniesienia wszystkich mebli ze sceny na widownię. Kostiumy są tu patchwork'ową zbieraniną elementów z różnych epok. W zależności od postaci znajdziemy w nich nawiązania do plemion papuaskich albo klasy średniej. Bazują na strojach z lat 40-tych oraz 70-tych, jednak są zestawione z dodatkami etnicznymi i trashowymi.

Sama scenografia w „Metafizyce” jest wymagająca i trudna do realizacji. Praca nad nią ruszyła już w czerwcu, ponieważ wszystkie konstrukcyjne, niemobilne elementy musiały być gotowe przed rozpoczęciem sierpniowych prób. Scenografka i reżyser dążyli do wykreowania zużytej, postmieszczańskiej przestrzeni, po której poruszają się „nowi biali” Witkacego. Wszystko zaczęło się od próby zrealizowania idei podłogi, która miała składać się z warstw używanego parkietu, zdemontowanego z urzędów, szkół albo starych mieszkań. Zdobycie takich klepek było wyzwaniem i wszyscy nam to odradzali. Nasza idea początkowo wydawała się niemożliwa, jednak teraz mamy na scenie kilka różnych podłóg, z których najstarsza pochodzi z 1928 roku z Wrocławia.

 

[Rozmawiała: Agata Banaś, foto: Patryk Wiśniewski]

 

piątek, 17 września 2010
niesamowite wydarzenie!

"Przy premierze „Metafizyki” mam zdecydowanie więcej pracy niż zwykle. Ekipa przygotowuje ją już od czerwca. Jest zwiększony ruch aktorów, obsługi technicznej czy reporterów. W dniu próby medialnej jest na przykład większe zamieszanie niż zwykle - trzeba wszystkich informować, żeby całość poszła sprawnie. Oczywiście wraz ze zbliżającym się dniem premiery w teatrze są coraz większe emocje, a już sam jej moment to niesamowite wydarzenie. Zaproszenia, bileterzy, mnóstwo gości…" - pan Bogusław Traczyk.

[rozmowa i foto: Patryk Wiśniewski]

 

czwartek, 16 września 2010
Bardzo bym chciał, aby wszyscy Polacy czytali swoim dzieciom Witkacego.

O pracy nad „Metafizyką” opowiada Łukasz Wojtysko, dramaturg.

... ściśle współpracujesz z reżyserem od samego początku?

Dokładnie. Jednak moim zdaniem, najważniejszym elementem jest walka między nami. Każdy z nas ma swoją bardzo radykalną wizję. Nie dążymy do tego, aby za wszelką cenę uspójnić nasze stanowiska - im dłużej się różnimy w trakcie pracy, tym lepiej dla spektaklu. Myślę, że najciekawsza część pracy to moment, kiedy wszystko jest w ruchu. Michał patrzy i słucha, a ja słucham i patrzę. Jestem na każdej próbie, żeby móc przysłuchiwać się aktorom. Szukam wtedy nie sensu, tylko rytmu scenicznego. Obserwuję, jak sceny budują się ze słów. Nie zależy mi na tym, żeby to była współczesna adaptacja. Nie interesuje mnie takie przepisanie Witkacego, żeby był w zgodzie z najświeższymi obsesjami teoretyków.

Cała rozmowa z Łukaszem Wojtysko na sTRonie

 

[foto Tomasz Tyndyk; rozmawiał Patryk Wiśniewski, przygotowanie: Patryk Wiśniewski, Agata Banaś]

... φύσις

O pracy przy "Metafizyce" mówi charakteryzatorka TR, Mona Fetela.

Przy pracy nad spektaklem najważniejsza jest dla mnie współpraca ze scenografką, reżyserem oraz aktorem. Na początku pracy spotkaliśmy się i dyskutowaliśmy nad charakteryzacją poszczególnych postaci. Później pomysły te zostały jeszcze zweryfikowane w praktyce. Jestem odpowiedzialna za charakteryzację twarzy, ciała oraz fryzury aktorek. Bardzo dużo dają mi więc rozmowy z nimi – to, jak czują się w swoich rolach, jak sobie wyobrażają postacie, które grają. Dążę zatem do tego, żeby zgrać wizję reżysera, scenografa, aktora oraz swoją koncepcję. Moja charakteryzacja jest bardzo często kompromisem pomiędzy tymi różnymi pomysłami, między innymi dlatego, że niektórych z nich nie da się po prostu wykonać w teatrze. W przypadku najtrudniejszego makijażu w "Metafizyce", czyli charakteryzacji Aparury, wyjściowym pomysłem był plemienny, papuaski wzór na ciele. Białe i szare wzory, w które obecnie maluję aktorkę są kompromisem między inspiracją a „realem" scenicznym. Na etapie przygotowań okazało się bowiem, że kolory, które miały być wykorzystane do charakteryzacji Aparury wnikają tak głęboko w skórę, że bardzo trudno było je usunąć. Poza tym nie sprawdziły się w światłach scenicznych, więc trzeba było z nich zrezygnować.

[rozmawiała: Agata Banaś]

 

poniedziałek, 13 września 2010
... FIZYKA!

O swojej pracy oraz przygotowaniach do "Metafizyki" opowiada Michał Głaszczka, realizator światła...

Praca oświetleniowca teatralnego polega na stworzeniu oprawy oświetleniowej dla całego przedstawienia.

We współpracy z reżyserem światła, który projektuje układ świateł i konwencję, dobieramy reflektory, barwy filtrów, a następnie przy pomocy konsoli oświetleniowej piszę program danego przedstawienia.

Przygotowanie oświetlenia spektaklu trwa przeważnie od tygodnia do dwóch, jednak „Metafizyka" jest pod tym względem wyjątkowa, ponieważ spędziliśmy nad nią już prawie miesiąc. Mamy komfort swobody czasowej, ze względu na rozpoczynający się dopiero sezon.

Poza tym stosujemy nietypowe, jak na współczesne warunki teatralne, oświetlenie. Nie korzystamy z tzw. oświetlenia inteligentnego, czyli urządzeń, których wieloma parametrami można sterować za pomocą konsoli. Jest za to wiele ciekawych źródeł, np. filtrowane świetlówki, latarnie uliczne, czy różnego rodzaju lampki laboratoryjne i biurkowe. W "Metafizyce" używamy przede wszystkim światła tradycyjnego - żarowego, które jest lekko przytłumione i niszowe. Unikamy tzw. "cepelii", czyli kolorów tendencyjnych i jednoznacznych. Dzięki temu udało nam się stworzyć na scenie atmosferę rodem z wysp Triobrianda.

... oraz inspicjent, Wojciech Sobolewski.


Mówiąc najprościej, praca inspicjenta polega na skoordynowaniu przebiegu całego przedstawienia: ustawieniu scenografii, rekwizytów, sprawdzeniu, czy wszyscy aktorzy są gotowi. Jestem ostatnią osobą, która przed rozpoczęciem próby i spektaklu sprawdza, czy wszystko jest na swoim miejscu. Dbam też o sprawny przebieg zmian technicznych. W „Metafizyce” jest bardzo dużo ruchomych elementów, jak naczynia czy meble, które w trakcie spektaklu są demontowane i przestawiane. Trzeba nad tym wszystkim zapanować, żeby nie zrobić nikomu krzywdy i aby wyszło to sprawnie. Początkowo oglądam próby, ale od pewnego momentu przenoszę się w kulisy, skąd już na ekranie, obserwuję cały spektakl. Nie można powiedzieć w takiej sytuacji o normalnym doświadczaniu sztuki. Jest to czynność czysto techniczna, po prostu obserwuję, co dzieje się na scenie. Zawsze muszę być przygotowany na nietypowe sytuacje, np. dziś na próbie medialnej stłukł się kieliszek i wiedziałem, że zaraz będzie trzeba błyskawicznie podjąć decyzję: przerwać przebieg czy kontynuować.

[rozmawiali Agata Banaś i Patryk Wiśniewski, fotografował Patryk Wiśniewski]

τα μετα τα φυσικά...

METAFIZYKA DWUGŁOWEGO CIELĘCIA, reż. Michał Borczuch, premiera 17 września 2010 r.

Dziękujemy firmie LHI Leasing Polska sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie za udostępnienie teatrowi lokacji do zdjęć do filmu promocyjnego związanego ze spektaklem.

 

[foto Tomasz Tyndyk]

wtorek, 17 sierpnia 2010
PAPUA W WARSZAWIE!

Nieuchronnie zbliża się koniec wakacji, a wraz z nim koniec przerwy w TR. Już we wrześniu premiera METAFIZYKI DWUGŁOWEGO CIELĘCIA w reżyserii Michała Borczucha, którego znacie między innymi z PORTRETU DORIANA GRAYA wystawianego na deskach TR. Reżyser, który nominowany był do Paszportu Polityki w 2009 roku, i którego spektakl "Co chcecie albo Wieczór Trzech Króli" właśnie otrzymał Wyróżnienie Złotego Yoricka na Gdańskim Festiwalu Szekspirowskim, tym razem realizuje dramat St. I. Witkiewicza.

Pierwsza podróż do Papui-Nowej Gwinei i Australii już 17 września, sprzedaż biletów od najbliższego piątku, 20 sierpnia. Więcej szczegółów na temat nowej premiery już wkrótce na naszym blogu.

[txt Patryk Wiśniewski, projekt plakatu Grzegorz Laszuk]